czwartek, 27 marca 2014

Etap 2 - Podsumowanie


    Ubiegły tydzień minął nam pod hasłem "Mama pracuje nad swoja sylwetką" i po Waszych wpisach widać, że dziecko wymówką nie jest. 

Gdy kobieta chce to potrafi sobie poradzić. 

Czasem mąż pomoże i dziecko zabierze, a gdy się nie da, dziecko ćwiczy razem z Wami i jak się okazuje ma z tego niezły ubaw :) 

Okazuje się, że wygibasy Mamy to najlepsza komedia dla Dzieciaków i mają darmowy ubaw po pachy. 
Sala zabaw ? 
A po co ? Wystarczy, że Mama poćwiczy na naszych oczach ;)

Jedno dzieciątko tak się zaangażowało, że postanowiło być osobistym trenerem swojej Mamy. Ciekawe, czy mu się nie znudziło ? 
Mam nadzieję, że nie i wciąż ćwiczycie razem :)

Niektóre Maluchy postanowiły być (niemałym) obciążeniem dla swoich ćwiczących Mam, dlatego nawet brak sportowego sprzętu wymówką być nie może. 

Nie masz hantli ? 
Dziecko przybiegnie z pomocą ;)

Oczywistym jest, że prace domowe  to nie lekki sport i nawet podczas ich wykonywania można spalić co nieco ;)

Niektóre Mamy preferują ostrą jazdę, czyli dziecko w wózku, a Mama na wrotkach. Ciekawe rozwiązanie - oddychamy świeżym powietrzem, dziecię przeszczęśliwe, a i okolice można szybko zwiedzić lub wiosny szukać ;)

Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że pomimo noszenia mniejszych lub większych dzieci mamine ręce są bardzo słabe i wymiękają dość szybko...

Pojawiają się potem zakwasy, choć nie tylko ręce się buntują i tym samym w połowie tygodnia część z Was czuła je w mięśniach. Ale czy to nie one przypominają nam o tym, że wcześniej się nieźle napracowałyśmy i może choć stopy będą podobne do Chodakowskiej ?

Tak, prawie wszystkie z niej brałyście przykład. Pozdrawiamy Ewkę i dziękujemy za jej zestawy ćwiczeń ;)

Najważniejszy punkt całego etapu to zadowolenie Mamy, które każda z Was poczuła :) Cieszy mnie to bardzo :)
SZCZĘŚLIWA MAMA SZCZĘŚLIWE DZIECKO
znów odnajduje swoje potwierdzenie.


 Portfel od Rekodzieło Małgosi
https://www.facebook.com/RekodzieloMalgosi

Nagroda wędruje do Katarzyny, autorki bloga Dziennik Mamuśki, ponieważ jej wpis był najbardziej zabawny, a mimo buntu poszczególnych partii ciała dotrwała do końca tygodnia, zauważyła poprawę swej kondycji i wierzy w swój sukces. Oby tylko mąż dobrze motywował i mu się już nie pomyliło tak, jak za pierwszym razem ;) 
Gratuluję a na e-mail poproszę o adres do wysyłki nagrody;)

Życzę wszystkim Mamom wytrwałości, motywacji i dalszego zaangażowania w poprawę swojego ciała - nie długo lato, więc żeby nie było wymówek nad jeziorem ćwiczcie lub zaakceptujcie swoje fałdki tu i ówdzie ;)

Od poniedziałku udział może wziąć KAŻDA MAMA na dowolnym etapie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz